Jak kupić samochód używany w dobrym stanie technicznym?
Kupując samochód używany, nawet dwu czy trzyletni, z niewielkim przebiegiem kilometrów możemy być pewni, że czekają nas wydatki związane z naprawami choćby eksploatacyjnymi.
Wartość tych wydatków zależeć będzie od tego, w jakim stopniu poprzedni właściciel dbał o swój pojazd, a także czy osoba sprzedająca go (właściciel, pośrednik) jest uczciwa i poda nam wszystkie szczegóły na temat obecnego oraz poprzedniego stanu technicznego auta. Niestety do czynników ryzyka związanych z ewentualnymi wydatkami w przyszłości dochodzi również fakt wcześniejszego serwisowania pojazdu przez kompetentnych lub niedouczonych mechaników. Może tak się zdarzyć, że ktoś w przeszłości powiązał coś w danym samochodzie na sznurki i druty, i na razie się to trzyma. Pytanie na jak długo ta prowizoryczna naprawa wystarczy?
Każdy, kto kupuje używany samochód zwraca szczególną uwagę na to czy pojazd jest powypadkowy, czy też nie. Jeśli auto miało naprawę blacharską to z reguły kupującego interesuje to, czy ładnie została ona wykonana. Ładnie nie musi oznaczać jednak dobrze. Większość kupujących pojazdy powypadkowe nie zdaje sobie sprawy z faktu, iż użyte do naprawy tych pojazdów części alternatywne lub wykonane z niewłaściwego materiału przy zastosowaniu nieprawidłowej technologii, mogą zagrażać ich życiu podczas kolejnej kolizji drogowej. Często również części te mogą być same w sobie przyczyną wypadku.
Wyobraźmy sobie naprawę uszkodzonego w wypadku przodu pojazdu przy użyciu, tzw. podróbek. Dlaczego są one wielokrotnie tańsze od oryginałów nawet o połowę? Nieprawdą jest stwierdzenie, iż to producenci pojazdów zawyżają tak bardzo ceny części oryginalnych. Prawda jest banalna i wynika z dwóch podstawowych warunków:
- do produkcji oryginałów używane są odpowiednie materiały (np. na błotniki stosowana jest specjalna blacha nadwoziowa posiadająca odpowiednie właściwości fizyko-chemiczne).
W przypadku podróbek błotnik wykonuje się z najtańszej blachy, której wytrzymałość na zginanie czy rozciąganie jest nieporównywalnie mniejsza od oryginału, co podczas kolizji ujawni się w postaci zgniecenia takiej podrabianej blachy jak kartki papieru, nawet przy niewielkiej prędkości uderzenia w przeszkodę. Pamiętajmy, że czasami centymetry mogą dzielić nas i naszych bliskich od śmierci lub kalectwa. Pytanie brzmi – czy warto ryzykować? Czy warto kupować samochód z najnowszą nawigacją satelitarną, klimatyzacją i super sprzętem audio, a nie sprawdzić czy jest on dla nas bezpieczny?
- oryginalne części produkowane są z zachowaniem odpowiedniej technologii – przetłoczenia blach powodujące zwiększenie ich wytrzymałości na zgniecenie oraz nadające im odpowiednią sztywność, odpowiednio długa obróbka cieplna nadająca częściom pożądane właściwości fizyko-chemiczne, kontrola jakości (sprawdzanie twardości materiałów, odporności na zginanie czy zrywanie itp.).
Zauważcie Państwo jak wielka fala używanych pojazdów zalewa nasz kraj od kilku lat. W tym roku (2008) padnie prawdopodobnie rekord sprowadzenia przeszło 1 miliona używanych samochodów. Ktoś musi je kupić. W końcu popyt i podaż to dwa nieodzowne elementy handlu. Średni wiek sprowadzanych pojazdów to ok. 10 lat.
Większość z tych pojazdów to samochody powypadkowe. W końcu rozbitki są najtańsze, gdyż w zachodniej Europie czy USA naprawa samochodu po wypadku przy użyciu „ludzkich rąk” kosztuje bardzo drogo. Poza tym, pewne uszkodzenia pojazdu dyskwalifikują go z dalszej eksploatacji, gdyż jego naprawa nie zapewni przywrócenia mu pierwotnych właściwości trakcyjnych (jezdnych, wytrzymałościowych podczas kolejnej kolizji, itd.).
Kolejną ważną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę podczas zakupu pojazdu używanego jest to, czy przypadkiem któryś z głównych zespołów samochodu nie posiada wady, która w niedalekiej przyszłości narazi nas na ogromne wydatki. Przykłady można by mnożyć. Na przykład niewymieniony w odpowiednim momencie pasek rozrządu (koszt kilkuset zł) może być, niebawem po zakupie samochodu, powodem uszkodzenia silnika (naprawa kilka do kilkunastu tysięcy zł).
Podobnie rzecz może mieć się np. z :
- wadliwą turbosprężarką (koszt kilka tysięcy zł),
- początkami niesprawności skrzyni biegów (ze szczególnym uwzględnieniem przekładni automatycznych – koszt kilka do kilkunastu tysięcy zł),
- niesprawnym katalizatorem (którego sprawności nie da się sprawdzić na tzw. „oko” – koszt kilka tysięcy zł),
- początkami niesprawności sprężarki klimatyzacji (koszt kilka tysięcy zł)
- modułem poduszek powietrznych, często odłączane są kontrolki sygnalizacyjne jeśli jest on uszkodzony (kilkaset do kilku tysięcyzł)
- inne moduły elektryczne sterowania pracą silnika (kilkaset do kilku tysięcy zł)
Wielu z w/w niesprawności nie da się wychwycić podczas oględzin pojazdu na giełdzie czy pod domem sprzedającego. Nawet wytrawny mechanik nie jest w stanie sprawdzić np. składu spalin podczas takich oględzin czy też podłączyć się do komputera pokładowego pojazdu w celu sprawdzenia stanu poduszek powietrznych (czy w ogóle są i czy są sprawne), itd.
Czy jesteś pewien, że „specjalista”, który pomaga Ci sprawdzić używany samochód przed kupnem, tak naprawdę zna się na tym, co robi?
Czy jest w stanie sprawdzić wszystko, co powinno być sprawdzone, aby nie narazić Cię na nieprzewidziane, nierzadko ogromne wydatki w przyszłości?
Czy bierze za swoją poradę odpowiedzialność? Co się stanie, gdy na drugi dzień po kupnie rozsypie się, np. skrzynia biegów?
Skorzystaj z oferty Serwisów Auto Plaza i Auto Plaza Bielany na wykonanie PRZEGLĄDÓW pojazdów używanych wszystkich marek PRZED ZAKUPEM.